Urządzenia przesyłowe. Studium przypadku.

Polska, XXI wiek. Autentyczna historia klienta naszej kancelarii.

 

Pan Jan (dane zmienione) prowadzi duże gospodarstwo rolne. W sierpniu dostał przesyłkę od firmy, której wspólnikiem jest pan K. W kopercie była umowa podpisana przez pana K. jako pełnomocnika operatora systemu dystrybucyjnego (OSD). Według umowy pan Jan miał:

  • zgodzić się na rozbudowę na jego terenie sieci elektroenergetycznej OSD
  • zrzec się wszelkich roszczeń, poza odszkodowaniem za zniszczenia terenu i upraw

Pan Jan nie chciał się na to zgodzić i nie odesłał umowy. Mijały dni… Nastała jesień.

Jakież było zdziwienie pana Jana, gdy pewnego październikowego, deszczowego popołudnia zobaczył swoje pola! Co się wydarzyło wcześniej tego dnia? Otóż pan K. wiedział, że pan Jan nie zgadza się na wejście w teren, skoro nie odesłał umowy. K. czekał na deszczowe dni, kiedy rolnicy nie prowadzą prac polowych.

I właśnie tego dnia „przedsiębiorczy” pan K. ze swoimi ludźmi dokonał potajemnie najazdu na tereny pana Jana i wbrew woli tego ostatniego, samowolnie zamontował tam urządzenia elektroenergetyczne.

Ekipa pana K. wtargnęła sześcioma ciężkimi pojazdami. Kierowcy nie mieli litości dla upraw pana Jana. Jeździli po polu jeden obok drugiego.

Efekt?

  • zniszczone zasiewy
  • głębokie koleiny
  • ślady po wykopach. Pan K. nie wkopał uziemienia standardowo, spiralnie wokół słupów, lecz liniowo, na odcinku wielu metrów w poprzek upraw pana Jana.

Pan Jan jest nie tylko rolnikiem, ale prowadzi też w pobliżu żwirownię.

Złoże rozciąga się na obszar pod zniszczonymi polami.

Szeroki pas gruntu pod wkopanym przez K. uziemieniem został teraz wyłączony z możliwości wydobycia żwiru.

Pan K. nie skontaktował się z panem Janem. Ale pan Jan skojarzył fakty. Odnalazł w szufladzie niepodpisaną przez siebie umowę. Wezwał pana K. do przywrócenia stanu poprzedniego.

Tutaj pana Jana spotkało kolejne zaskoczenie. Na jego pismo odpowiedział prawnik pana K. przekonując, że nieodesłanie umowy przez Pana Jana oznaczało zgodę na jej zawarcie! To bardzo osobliwy pogląd, pod którym niewielu prawników byłoby gotowych się podpisać.

Niestety, powszechnie wiadomo, że „w branży” tak się często załatwia te sprawy. Gdy rolnik broni swojej własności, robi się potajemnie „najazd” na jego pola. Na miejscu jest z reguły od razu obecny pracownik OSD, który dokonuje odbioru prac. Za kilka dni wykonawca otrzymuje od  OSD przelew za dobrze wykonaną robotę…

Tu warto zwrócić uwagę na pewien paradoks prawny. Jeśli ktoś wyrządzi rolnikowi szkody w uprawach, to jest to uznawane za wykroczenie i zagrożone karą grzywny 500 zł.

Ale pan K. zniszczył nie tylko uprawy. Zniszczył też nieruchomość pana Jana. Zniszczenie cudzej rzeczy – w tym: nieruchomości – to już poważniejsza sprawa. Wyrównanie gruntu pana Jana wymaga prac o wartości 40.000 zł. Czy pana K. i jego współpracowników może zatem zostać już uznany za  przestępstwo.

Aktualnie wiele dyskusji prawnych wiąże się z tym, że przedsiębiorstwa przesyłowe, nie tylko elektroenergetyczne, powołują się często na nabycie w drodze zasiedzenia służebności – jak to jest określane w orzecznictwie Sądu Najwyższego – o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Takie ograniczone prawo rzeczowe, nabyte wskutek istnienia urządzeń przesyłowych na cudzym gruncie przez okres ponad 30 lat, miałoby uprawniać do wejścia na ich pracowników na nieruchomość w celu wykonywania m.in. prac konserwacyjnych.

Pomijając wątpliwości, czy w konkretnych sytuacjach upłynął okres (20 albo 30 lat) potrzebny do zasiedzenia służebności, jak też na przykład ustalenie okoliczności czy sieć przesyłowa biegła niezmiennie tą samą trasą oraz szereg innych jeszcze aspektów, których weryfikacja wymaga specjalistycznej wiedzy prawniczej, zasadnicze pytanie dotyczy tego, czy rzeczywiście prawidłowe jest dotychczasowe stanowisko Sąd Najwyższego, który z reguły uznaje, że służebność taką – tj. służebność gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu – można było zasiadywać w okresie, kiedy w polskim systemie prawnym służebność przesyłu nie istniała, a kodeks cywilny już wówczas ustanawiał zasadę tzw. numerus clausus ograniczonych praw rzeczowych, a zatem ich zamkniętego katalogu.

Oprócz reguły niedziałania prawa wstecz, która obowiązuje w Polsce z mocy Konstytucji, będąc jedną z zasadniczych zasad ustrojowych w demokratycznym państwie prawnym, zwraca się uwagę na zasadniczą odmienność owej, wykreowanej w istocie rzeczy przez Sąd Najwyższy, a niemającej podstawy prawnej aż do 2008 roku, służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu od zasadniczego elementu służebności gruntowych, w kształcie, w jakim prawo je przewidywało przed 2008 rokiem. Otóż służebność gruntowa jest ustanawiana na nieruchomości obciążonej na rzecz innej nieruchomości (tzw. władnącej). Tymczasem służebność przesyłu nie jest ustanawiana na rzecz innej nieruchomości, ale na rzecz przedsiębiorstwa przesyłowego. I to jest jeden z zasadniczych powodów, dla których Trybunał Konstytucyjny w – nieopublikowanym do tej pory – wyroku z dnia 2 grudnia 2025 r., wydanym w sprawie sygn. akt P 10/16, stwierdził, że niezgodna z Konstytucję RP jest wykładnia przepisów dokonywana przez Sąd Najwyższy, pozwalająca przedsiębiorstwom przesyłowym już obecnie uzyskać stwierdzenie zasiedzenia omawianej służebności w związku z posadowieniem urządzeń przesyłowych przed 2008 rokiem.

PS: Warto zauważyć, że nawet sam Sąd Najwyższy nie był w pełni przekonany o słuszności zakwestionowanego przez Trybunał Konstytucyjny poglądu. W postanowieniu z dnia 24 lutego 2023 roku, sygn. akt III CZP 108/22 Sąd Najwyższy stwierdził między innymi: „Przyjęcie istnienia w stanie prawnym obowiązującym od 1 stycznia 1965 r. do 2 sierpnia 2008 r. służebności „o treści odpowiadającej służebności przesyłu” oraz doliczenie czasu posiadania takiej służebności do czasu niezbędnego do zasiedzenia służebności przesyłu narusza zakaz działania prawa wstecz wyrażony m.in. w art. 3 KC”.

 

 

avtor:

Michał Wojtyczek

 

Ta vnos vsebuje splošne informacije o obravnavanem pravnem vprašanju. Ne predstavlja pravnega nasveta ali rešitve konkretnega primera ali pravnega problema. Zaradi edinstvenosti posameznega dejanskega stanja in spremenljivosti pravnega statusa priporočamo, da pravno svetovanje poiščete v naši odvetniški pisarni.

Delite z drugimi:

NAJNOVEJŠE

OZNAKE

SLEDI NAM